ZAPISZ SIĘ NA ZAJĘCIA

Maszyneria na Facebooku

Skontaktuj się ze mną:

+48 664 464 565

Singapur - zakupowy raj. Także dla materiałoholików :)

Singapur kojarzy się przede wszystkim z tanimi zakupami i najlepszym ZOO na świecie. Potwierdzam, ZOO jest wspaniałe (polecam!),a centra handlowe imponują wielkością i niskimi cenami. Ale zakupy w Singapurze to nie tylko ubrania i elektronika. Największą frajdę będą mieli tu miłośnicy szycia. Singapurskie Chinatown to prawdziwa kraina marzeń!

 

Ukryte niebo

 

Zagłębie materiałów i dodatków krawieckich mieści się w People's Park Food Centre. Nazwa nieco myląca ("Food"?), więc trafiają tam tylko wtajemniczeni. Na parterze rzeczywiście jest mnóstwo małych, tanich chińskich barów. Miejsca te nie wyglądają zbyt zachęcająco, są lekko brudne i mocno zatłoczone. Ale przy okazji zakupów materiałowych koniecznie musicie zjeść tam obiad. Jedzenie jest niesamowite! Niektóre z tych małych, tanich restauracyjek polecane są nawet w przewodniku Michelina. Generalna zasada dotycząca restauracji w Singapurze brzmi: im taniej, tym lepiej. Żadna "normalna" restauracja chińska, znajdująca się w turystycznej części Chinatown, nie może równać się z tymi w People's Park Food Centre.

 

Wróćmy jednak do tematu. Kiedy skończycie już pałaszować najlepsze chińskie jedzenie w waszym życiu, wąskie, ruchome schody poprowadzą Was na górę. A tam...

 

 

Tak. CAŁY WIELKI BAZAR materiałów. Można w nim znaleźć wszystko: dzianiny i takniny. Bawełny, jedwabie, wiskozy. Gładkie, wzorzyste, cienkie i lejące albo grube i solidne. Wszystko.

 

Moją uwagę przykuły przede wszystkim bawełny drukowane. Ich jakość jest świetna, nadruki piękne, a ceny jak ze snu. Ceny za jard (około 90 cm) wahają się od 3 do 10 dolarów singapurskich (1 SGD = ok. 2,80 PLN). Trzeba tylko zwrócić uwagę na szerokość belki, niektóre z tkanin są węższe niż te dostępne na polskim rynku. 

 

Wybór wzorów jest ogromny, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Można zaopatrzyć się na przykład w materiały znanych marek, takich jak Miller, Amy Butler czy Kaufman, w o wiele niższych cenach niż w Europie. Ja jednak starałam się wybierać wzory niedostępne u nas. Zachwyciły mnie zwłaszcza tkaniny japońskie, przeznaczone na kimona. Te same wzory podziwiałam w Tokio, ale niestety na podziwianiu się skończyło, bo tam średnia cena za jard wynosiła około 100 zł. W Singapurze - 15 zł. Warto też wspomnieć o oryginalnych, chińskich jedwabiach naturalnych. Są tak piękne, że chociaż kupiłam kilka metrów, to prawdopodobnie nigdy niczego z nich nie uszyję. Będę je tylko wyciągać z szafy od czasu do czasu i podziwiać. Ich ceny też były już wyższe (około 35 dolarów, czyli prawie 100 zł), choć w porównaniu z cenami europejskimi i tak bajecznie tanie.

 

Warto jeszcze dodać, że sprzedający są przemili. Chętnie oferują rabaty i gratisy. Na dodatek większość z nich bardzo dobrze mówi po angielsku.

 

Podsumowując, Singapur to jedno z najlepszych miejsc do kupowania materiałów w jakim byłam. Konkurować z nim może jedynie Tel Aviv. Ale relacja z tego miasta to już materiał na osobny wpis :)

 

Szmatoholicy wszystkich krajów lećcie do Singapuru!

 

Zapraszam do obejrzenia zdjęć.

 

Karolina

 

 

Mapka:

Dokładny adres: 32 New Market Road, Singapore. Do Chinatown trafiłam dzięki Tiffany z bloga Sew What?.

TAGI:

Singapur   zakupy w Singapurze   sklepy z materiałami w Singapurze   materiały   bawełna   jedwab naturalny   podróże   Azja    Singapur Chinatown    People's Park Complex Singapur   gdzie kupić materiały   Maszyneria   kursy szycia Warszawa   

Kontakt:

ul. Księcia Trojdena 11 lok. 107

tel.: 664 464 565

e-mail: kontakt@maszyneria.waw.pl

Photo credit: Foter.com